Jak uchronić oszczędności przed ich utratą ………?

To dobrze, że instytucje finansowe zachęcają w taki czy inny sposób  nas do systematycznego oszczędzania, odkładania. Bo jak zapewne wiesz, być może z własnego doświadczenia, jeżeli nie odłożysz, nie zaoszczędzisz pieniędzy, to nikt ich Ci za darmo nie da.

Jak uchronić oszczędności przed ich utratą,

Na szczęście mamy na rynku coraz większy wybór. Jest duża ilość tego typu gotowych produktów finansowych co pozwala każdej z nas znaleźć coś dla siebie.

Myślę – zapewne zgodzisz się ze mną, że oszczędzanie, budowanie, odkładanie pieniędzy to nic innego, jak rezygnacja z przyjemności ich wydawania. Tu i teraz.  Aby w jakiejś, często niesprecyzowanej, dalekiej, przyszłości móc nimi zaspokoić swoje późniejsze potrzeby.

Niekoniecznie przyjemności.

Nasuwa się pytanie – jak w takim razie odkładać by było to efektywne? Instytucje finansowe mają w swojej ofercie całe programy służące właśnie do systematycznego budowania swoich oszczędności. Jest naprawdę z czego wybierać. Gdy wiesz jaka jest obecna Twoja sytuacja finansowa. Wiesz ile, jaką kwotę możesz miesięcznie odkładać. To nie powinnaś mieć problemu ze znalezieniem dla siebie odpowiedniego rozwiązania.

To dobrze, że jest z czego wybierać. Nie każdy z nas przecież może liczyć na duży spadek i nie każdy z nas będzie miał szczęście wygrać „6″ w totolotka, ale każdy z nas może, co miesiąc odłożyć jakąś wcześniej przez siebie ustaloną i zaakceptowaną kwotę. Może wybrać taki dostępny program, który, według jego zdania, pozwoli w najlepszy, optymalny sposób zrealizować swój cel. A zarazem będzie odpowiedni dla jego kieszeni, możliwości finansowych.

Mamy przeróżne produkty licząc od bankowych zwykłych lokat do bardziej specjalistycznych produktów inwestycyjno – oszczędnościowych typu fundusze lub polisy inwestycyjne.

A gdy już oszczędzamy to warto pomyśleć o rozwiązaniu kwestii dysponowania oszczędnościami wspólnie zgromadzonymi w przypadku śmierci partnera lub partnerki.

Czy wiesz, co będzie się działo z Twoimi oszczędnościami do momentu zanim dojdzie do podziału i przyjęcia spadku? Co będzie się działo, gdy śmierć związana była z katastrofą lotniczą lub morską i niemożliwe jest odnalezienie zwłok? Ile może trwać sprawa spadkowa w sądzie, gdy uczestnicy kwestionują zapisy testamentu? Ile czasu trwa sprawa spadkowa w sądzie, gdy zmarły nie zostawił testamentu a uprawnieni są rozsiani po świecie i jest utrudniony z nimi kontakt lub go brak?

Zgodnie z zapisami Kodeksu Cywilnego wraz ze śmiercią człowieka następuje otwarcie spadku. A jego majątek, oszczędności, należności i zobowiązania wchodzą do masy spadkowej.

To już nie są Wasze oszczędności to jest składnik masy spadkowej.

Jak uchronić oszczędności przed ich utratą, w programach systematycznego oszczędzania, w przypadku śmierci właściciela?

Zapewne najmniejszym problemem odzyskania Twoich oszczędności będzie sytuacja, w której miałaś wspólne konto bankowe, wspólny dostęp do pieniędzy. Wprawdzie w tym wypadku połowa jego zawartości wejdzie do masy spadkowej, ale tylko połowa i jako współwłaściciel konta możesz dalej korzystać z konta jak dotychczas.

Inaczej będzie, jeżeli śmierć była zwykłym zgonem a zmarły oszczędzał w formie polisy ubezpieczeniowej. Jeżeli, ty byłaś osoba uposażoną, to też nie będzie  problemu z odzyskaniem oszczędności. Sprawa znacznie się skomplikuje w przypadku, gdy nie miałaś dostępu do konta bankowego, nie byłaś pełnomocnikiem lub były to jednostki uczestnictwa w otwartych funduszach inwestycyjnych. W takich przypadkach obowiązujące prawo bardzo ogranicza dostęp do środków. Szczegółowo określa kto i w jakich przypadkach i do jakiej kwoty może otrzymać dostęp do środków przed przyjęciem spadku.

Więc może warto zawczasu odpowiednio się zabezpieczyć. Pamiętając, że nie mamy wpływu na zdarzenia losowe zabezpieczyć rodzinę – nasze najbliższe nam osoby przed takimi sytuacjami.

Warto uruchomić zawczasu wyobraźnię i przewidzieć tego typu ryzyko. Wiem, powiesz – nie da się wszystkiego przewidzieć, życie tworzy różne scenariusze. Po części zgadzam się z tobą ale to od nas zależy czy żyjemy na „jakoś to będzie”, czy podejmujemy tylko takie ryzyka, które jesteśmy w stanie „bez szkody” przyjąć na siebie a pozostałe przerzucamy na wyspecjalizowane instytucje ubezpieczeniowe.

Oczywiście trzeba będzie zapłacić składki i być może nic się złego nie wydarzy. Czy zapłacone składki będą nie potrzebnym wydatkiem? Moim zdanie nie bo mój spokój jest dla mnie więcej warty niż poniesiony koszt składek. Dla ciebie? Sama musisz odpowiedzieć.

Share on facebook
Facebook
Share on google
Google+
Share on twitter
Twitter

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *