Aromatem kawy Cię dzisiaj kuszę, bo podobno kawa rozbudza ciało i duszę. O sprawach codziennych gdzieś z finansami w tle, będę dzisiaj pisać, by te marzenia, co chowasz w sercu i w ukryciu wskazywały Ci drogę szczęścia w życiu!

„Proaktywnie” czyli jak? Moda, konieczność czy sposób na życie?

Chcę, decyduję się, robię, ja się czuję z tym źle, jest mi przykro – to słowa często kojarzone z proaktywnością.

Powinnam, muszę, gdybym, poświęcam się, już taka jestem, starych roślin się nie przesadza, to wszystko przez ciebie – to słowa określające naszą reaktywną postawę.
Postawę, która jest przeciwieństwem postawy proaktywnej.

Ja ofiarnie poświęcam się a wy mnie nie rozumiecie, jesteście nie wdzięczni. Powinnam –  czegoś znów nie zrobiłam, mam w sobie poczucie winny.

Chcę trochę spokoju. Nie obchodzi mnie innych zdanie, ja chcę …. Jest mi przykro, że
nie rozumiesz dlaczego to robię….. Ja czuję się z tym źle, chcę byś wiedział, że robię to
dla Ciebie…. – to słowa skupione na sobie, egoistyczne. Nie mają nic wspólnego z
proaktywnością.

Tu chcę, decyduję, robię nie działają z pozytywną energią. To nie jest pozytywne nastawienie do innych, świata i do siebie.

Proaktywnie czyli jak?

Dla każdego będzie znaczyć zupełnie co innego. To tak jak dla każdego co innego znaczy szczęście, wolność.

Proaktywnie czyli świadomie. To ciągły proces a nie stan, który człowiek raz na zawsze może osiągnąć. Jest to proces, który trzeba przeżyć. Proces, który stale się zmienia z momentu na moment, gdyż my się zmieniamy. Pozwala zgodnie z naszymi przekonaniami i potrzebami i w zgodzie naszą wolą kształtować rzeczywistość.

Poziomem świadomości jest uświadomienie.

Uświadomienie jest zdolnością do patrzenia na wszystkie aspekty naszego życia bez
oceniania i osądzania.

To, jak się zachowamy zależy od tego, czy będziemy nadawać znaczenie danemu zdarzeniu, jaką rolę wyznaczymy sobie i ludziom biorącym w nim udział. Czy przyjmiemy zdarzenie jako sytuację już zaistniałą, taką jaka jest.

Żeby jednak mogło coś takiego zaistnieć, musisz mieć czas – pauzę pomiędzy bodźcem a swoim uczuciem – reakcją.
Viktor Frankl, twórca koncepcji zachowania proaktywnego, pisał, że wolność wyboru to jest to, czego nie można człowiekowi w żaden sposób odebrać. Bo wszystko zaczyna się od myśli, która pojawia się za min zostanie wypowiedziana. Jaka ona będzie zależy całkowicie od nas.
My decydujemy o tym, jak nazywamy to, co czujemy, widzimy, dotykamy i słyszymy.

To my nadajemy temu jakieś znaczenie, przypisujemy etykiety.

Dla mnie proaktywne świadome życie to zaakceptowanie faktu, że tylko ja jestem
odpowiedzialna za swoje życie. Mam wpływ na to, co mi się przydarza, mam wolny wybór, co do tego jak zareaguję na daną sytuację. I najważniejsze, moje działania ukierunkowane są na realizację moich celów, planów.

Staram się być w tym obszarze działania na który mam największy wpływ czyli na swoje zachowanie, doskonalenie itp.

Na co mamy w życiu największy wpływ?

Na siebie, na swoje myślenie i zachowanie.

Ważne by nasze działanie, decyzje, wybory pochodziły z wewnątrz naszego „ja” i by dzięki temu nasza osobowość rozwijała się jako sposób radzenia sobie z własną bezradnością.

Czego sobie, tobie i wszystkim życzę, żyjmy w harmonii z sobą i ze światem.

Leave a Reply